Handball Stal Mielec

Taką Handball Stal Mielec aż chce się oglądać! Wielkie zwycięstwo nad MKS-em Wieluń [RELACJA]

Jak rehabilitować się za nieudane występy, to tylko tak! Handball Stal Mielec po porażce w Olsztynie wróciła na zwycięską ścieżkę i w wielkim stylu pokonała MKS Wieluń. Podopieczni trenera Rafała Glińskiego wygrali aż 39 do 21.

– Musimy się naprawdę spiąć w tym meczu. Wiadomo, ostatnio porażka, morale trochę spadło, ale tak jak powiedziałem wcześniej, najlepsza okazja, żeby się zrehabilitować będzie w sobotę – mówił przed tym meczem trener Rafał Gliński.

Dobrą informacją przed meczem na pewno był powrót do kadry meczowej Daniela Goliszewskiego. Środkowy rozgrywający, który dołączył do Stali latem z Zagłębia Sosnowiec, od dłuższego czasu zmagał się z kontuzją. Na szczęście wszystko wraca już do normy i zawodnik znów może brać udział w meczach Ligi Centralnej.

Jednak z racji tego, że suma szczęścia zawsze jest równa, to trenerowi Glińskiemu ze składu wypadł kontuzjowany Filip Stefani. Przypomnijmy, że oprócz niego kontuzje leczą także: Damian Krzysztofik, Dawid Ruhnke i Kacper Sobczyk.

Pierwsze minuty upłynęły na wyrównanej walce. MKS Wieluń, choć przed meczem plasował się dopiero na 10.miejscu w tabeli, to wcale nie miał zamiaru sprzedać tanio skóry w Mielcu. W siódmej minucie, po udanej zespołowej akcji i trafieniu Bożka, mieliśmy na tablicy wyników rezultat 5:4 na korzyść gospodarzy. Na początku wszystko było więc na styku.

W 10.minucie Stal zaczęła przejmować inicjatywę. Dobrą kontrę swojego zespołu wykończył Paweł Wilk i mieliśmy już 8:5 na korzyść gospodarzy. Ogólnie ta gra skrzydłami dobrze wychodziła, bo oprócz Wilka na listę strzelców wpisywali się również inni skrzydłowi: Bartosz Smoliński i Paweł Napierała.

Mielczanie zaczęli budować sobie przewagę. Gdy indywidualną akcję środkiem przeprowadził Denis Wołyncew było już 11:6. Nic więc dziwnego, że doświadczony trener MKS-u Wieluń, Grzegorz Garbacz poprosił o czas.

Trudno jednak powiedzieć, żeby czas przyniósł spodziewany efekt. Obie drużyny zaczęły grać bramka za bramkę i przewaga Handball Stali Mielec cały czas oscylowała wokół 5 bramek. Tak właśnie było w 22.minucie, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 13:8 na korzyść gospodarzy.

Taki obraz gry utrzymał się do gwizdka kończącego pierwszą połowę. Gospodarze prowadzili już 18:10 i wyglądali na zespół, który całkowicie panuje nad boiskowymi wydarzeniami.

Początek drugiej połowy to kontynuacja tego, co oglądaliśmy w pierwszej. Stal kontrolowała przebieg gry, grała bardzo dobrze, składnie, a co najważniejsze, powiększała swoją przewagę. W 38.minucie po trafieniu Pawła Wilka było już 23:12 i powoli stawało się jasne, że niezdobyta od 9 kwietnia 2022 roku mielecka hala nadal taka pozostanie.

Mielczanie momentami zaczynali się po prostu bawić. Wprowadzony z ławki Daniel Osmola rzucił w 41.minucie bardzo ładną bramkę, dając tym samym prowadzenie już 26:12. Powoli stawało się jasne, że ten mecz jest już po prostu rozstrzygnięty.

Cały mielecki zespół grał znakomicie. Podopiecznym trenera Rafała Glińskiego wychodziło właściwie wszystko – od ataku pozycyjnego i rzutu z drugiej linii, przez grę do koła, a na szybkich kontrach i bramkach zdobytych ze skrzydłach kończąc. Jeśli do tego dodamy znakomitą grę bramkarzy (wystąpili wszyscy trzej: Dekarz, Czerwiński i Wiśniewski) to mamy naprawdę występ bliski ideału. Na kwadrans przed końcem było 30:15.

Do końca meczu obraz gry nie uległ już zmianie. Handball Stal Mielec w wielkim stylu wygrała 39:21 i podtrzymała serię zwycięstw przed własną publicznością. To było już 12 z rzędu zwycięstwo podopiecznych trenera Rafała Glińskiego w hali Szkoły Podstawowej nr 7. W następnej kolejce mielczanie zagrają na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec.

Handball Stal Mielec – MKS Wieluń 39:21 (18:10)

Stal: Dekarz, Wiśniewski, Czerwiński – Wilk 6, Nowak 1, Babicz 1, Kotliński 2, Graczyk 3, Wołyncew 3, Napierała 8, Kaźmierczak, Smoliński 4, Włoskiewicz 3, Goliszewski 4, Osmola 4. Trener Rafał Gliński.

MKS: Galle, Chuć, Waloch – Kowalik 2, Węcek 1, Golański 2, Krzaczyński 3. Chłód, Młodzieniak 2, Hanas 3, Bernaś 1, Rogaczewski 3, Bednarek, Bożek 2, Królikowski 1, Galewski 1. Trener Grzegorz Garbacz.

Więcej od Handball STAL