„Był taki mecz”. Gdy „mielecki szpital” pojechał do Głogowa

Szukając pozytywnych wyników w Głogowie musimy się cofnąć do początku grudnia 2016 roku. To wówczas przetrzebiona kontuzjami drużyna Tomasza Sondeja i Krzysztofa Lipki pokonała Chrobrego w jego hali. Dlatego dziś w „Był taki mecz” wracamy właśnie do tego spotkania.

Rok 2016 w historii mieleckiej piłki ręcznej był niezwykły. Jeszcze w czerwcu nie było pewne, czy klub w ogóle będzie istniał, a na przełomie listopada i grudnia nasza drużyna zadziwiła całą ligę wygrywając z Pogonią Szczecin, MMTS-em Kwidzyn i Chrobrym Głogów.

Mielczanie wygrywali wbrew wszystkiemu. Mając jeden z najmniejszych budżetów w lidze, grając w szkolnej sali gimnastycznej, dodatkowo w trakcie rundy zmieniając trenera. Co najważniejsze, wygrywali mimo, że w drużynie mieli prawdziwy szpital. – Wesoło nie jest – utyskiwał na konferencji przed meczem z Chrobrym trener Tomasz Sondej. – Po spotkaniu z Lubinem na dłużej wypadł nam Wiktor Kawka. Łukasz Janyst ma naderwane wiązadło w kciuku, a Marcin Basiak ma naderwaną pachwinę – wyliczał.

Partnerem artykułu jest firma REGFORM z Mielca –> sprawdź OFERTĘ 

Trenerzy mieli tak naprawdę do dyspozycji 9-10 zawodników z pola. Nic więc dziwnego, że poczyniono nawet próbę przełożenia spotkania w Głogowie. – Próbowaliśmy, ale liga ani Chrobry nie wyrazili na to zgody. Mieliśmy zagrać zgodnie z terminarzem – wspomina dziś Sondej.

Tuż przed wyjazdem udało się doprowadzić do sprawności Łukasza Jansyta (w Głogowie zdobył nawet dwie bramki), co sprawiło, że do autobusu wsiadło łącznie 13 zawodników. Jak się miało jednak okazać, była to wystarczająca ilość do zwycięstwa w tym spotkaniu.

– Mielczanie bardzo dobrze grali w defensywie, co nie ułatwiało Chrobremu zadania. I to właśnie goście byli o krok do przodu. Głogowianie na pierwsze prowadzenie wyszli dopiero w 25. minucie po rzucie Świtały. Radość na trybunach nie trwała jednak długo, bo Stal błyskawicznie wykorzystywała błędy głogowian. Goście szybko wyrównali, a ostatecznie zakończyli pierwsze trzydzieści minut gry wynikiem 9:11 na korzyść mielczan – opisywały wówczas Nowiny.

Prowadzenie do przerwy było, ale do końcowej radości nadal mieliśmy daleką drogę. Z każdą minutą zawodnicy coraz bardziej odczuwali trudy spotkania, a trenerzy robili co mogli, żeby każdy mógł choć przez chwilę odpocząć. Jednak do czasu.

– Doszło nawet do takiej sytuacji, że Michał Wypych pokazywał mi, że potrzebuję zmianę. Ja mu na to odpowiedziałem: Graj, bo nie mam kogo za ciebie wpuścić. No i grał do końca – wspomina Sondej.

Wspomniany Wypych zaliczał zresztą kapitalne spotkanie, rzucając łącznie sześć bramek. Równie ważne były interwencje Krzysztofa Lipki, który momentami zamurował wręcz mielecką bramkę. Zresztą fakt, że głogowianie przez cały mecz rzucili tylko 18 bramek mówi sam za siebie.

– Mieliśmy plan na to spotkanie, który wypalił – kontynuuje swoją opowieść trener Sondej. – Udało nam się odskoczyć w drugiej połowie na pięć, sześć bramek, zaczęliśmy kontrolować wynik. Spowodowane to było konsekwencją w grze. Wygraliśmy zasłużenie 21:18 – dodaje.

Miejmy nadzieję, że podobnie będzie w najbliższą sobotę. Mecz Chrobry Głogów – Handball Stal Mielec odbędzie się 2 kwietnia o godzinie 15:00. Transmisja w Emocje.TV.

KS SPR Chrobry Głogów – SPR Stal Mielec 18:21 (9:11) 08.12.2016
Chrobry: Stachera, Kapela – Miszka 1, Płócienniczak, Świtała 2, Sadowski 1, Sićko, Babicz, Gujski 5, Tylutki, Sobut 4, Biegaj, Krzysztofik 3, Kubała 2, Rydz. Trener: Jarosław Cieślikowski.

Stal: Wiśniewski, Lipka – Krępa 1, Wypych 6, Rusin, Kłoda 2, Kubisztal, Kyrylenko 2, Janyst 2, Dementev 1, Krygowski 1, Chodara 2, Krupa 4. Trenerzy: Krzysztof Lipka i Tomasz Sondej.

Partnerem cyklu „Był taki mecz” jest Miasto Mielec. W tym miejscu chcielibyśmy zaprosić na organizowany przez mielecki magistrat kiermasz – „pchli targ”, gdzie każdy mieszkaniec naszego miasta będzie mógł wymienić, sprzedać lub kupić po okazyjnych cenach różne towary oraz produkty. Szczegóły na plakacie poniżej. 

Więcej od Handball STAL