Bolesna przegrana w Kaliszu

„Gonili, gonili i nie dogonili”. Tak w skrócie można określić mecz mieleckiej Stali w Kaliszu, gdzie gospodarze triumfowali 30:27.

Wynik spotkania otworzył Wiktor Kawka i…to by było na tyle bramek gości w pierwszych minutach. W kolejnych akcjach trafiali już tylko kaliszanie wychodząc na prowadzenie 5:1. W dalszej części gry nie było wcale lepiej, a wręcz przeciwnie. Tablica wyników pokazywała już nawet rezultat 13:5.
W tym momencie mielczanie w końcu się obudzili i zaczęli odrabiać straty. Do szatni schodzili przy nieco zniwelowanej stracie 11:15.

Druga odsłona zaczęła się dość wyrównanie, lecz z upływem kolejnych minut do głosu zaczęli dochodzić „Biało-Niebiescy”. Spotkanie zrobiło się bardzo brutalne, a gospodarze ujrzeli nawet dwie czerwone kartki. Wykorzystała to Stal, która zdołała „dojść” w końcówce na jedną bramkę, a następnie miała cztery szanse na doprowadzenie do remisu. Niestety nie udało się, a jak wiemy niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, a tak było i tym razem. Ostatecznie MKS Kalisz zwyciężył 30:27 odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w PGNiG Superlidze.

 

MKS Kalisz – SPR Stal Mielec 30:27 (15:11)

MKS Kalisz: Tatar, Zakreta – Drej 6, Galewski 5, Kniaziew 5, Adamski 4, Bałwas 4, Krytski 2, Czerwiński 2, Bożek 1, Adamczak 1, Misiejuk, Kwiatkowski, Kobusiński.

SPR Stal Mielec: Lipka, Wiśniewski – Krupa 9, Kawka 6, Krępa 4, Sarajlić 3, Wilk 2, Mochocki 2, Cuzić 1, Janyst, Wypych, Kłoda, Basiak, Wojkowski.

Więcej od Handball STAL