Rafał Gliński: To mnie boli, to mi doskwiera już od dłuższego czasu

W meczu 21.serii PGNiG Superligi Handball Stal Mielec przegrała na wyjeździe z Chrobrym Głogów 27:36. – Gratulacje dla drużyny Chrobrego. Zagrali naprawdę solidne sześćdziesiąt minut, czego nam brakuje właściwie w każdym spotkaniu – powiedział na pomeczowej konferencji trener Rafał Gliński.

Nasza gra w Głogowie falowała. O ile w pierwszej połowie byliśmy dla Chrobrego równorzędnym rywalem, kilka razy wychodziliśmy na prowadzenie, to w drugiej zostaliśmy już całkowicie zdominowani. Wysoka porażka, dziewięcioma bramkami to właśnie efekt dużo słabszej drugiej połowy.

– Gratulacje dla drużyny Chrobrego. Zagrali naprawdę solidne sześćdziesiąt minut, czego nam brakuje właściwie w każdym spotkaniu. To mnie boli, to mi doskwiera już od dłuższego czasu – powiedział na pomeczowej konferencji trener Rafał Gliński.

– Boli przede wszystkim to, że rzeczy, które robimy w ataku są dla mnie niewytłumaczalne i zawsze będą. Jeśli ktoś mi mówił zrób to, to ja to robiłem. Nie chciałem czegoś zrobić po swojemu. U nas jest wręcz przeciwnie. Jeżeli coś sobie tłumaczymy i przynosi nam to korzyść, to nagle po jednej akcji tworzymy coś po swojemu, robimy straty. Wiemy przecież, że drużyna Głogowa ma szybkich zawodników, biegają dobrze do kontry, wytrzymali sześćdziesiąt minut i wygrali zasłużenie. Nie ma tutaj co więcej mówić – podkreślił szkoleniowiec Handball Stali Mielec.

W najbliższej kolejce mielczanie podejmą na własnym parkiecie drużynę Łomża Vive Kielce. To spotkanie odbędzie się 9 kwietnia (sobota) o o godzinie 13:00 w hali Szkoły Podstawowej nr 7.

sponsorzy

Więcej od Handball STAL