Rafał Gliński: Wszyscy czujemy ogromny niedosyt

– Nasza gra w obronie w pierwszej połowie wołała o pomstę do nieba. To nie jest to, czego oczekuję od naszych zawodników. Nie wiem czym to było spowodowane, że tyle bramek traciliśmy z centralnego sektora. Niewytłumaczalne, przy obronie 5-1 – powiedział trener Rafał Gliński po przegranym (29:30) meczu z Energa MKS Kalisz.

– Ciężko mówić o tym spotkaniu. Ja osobiście cenię wartość rywala, wiem gdzie są w tabeli i o jakie cele walczą, ale ja nie będę ukrywał, że przed meczem miałem w głowie tylko nasze zwycięstwo. Wierzyłem, że jesteśmy w stanie tego dokonać – powiedział na konferencji prasowej trener Rafał Gliński. – Mecz jednak skończył się naszą jednobramkową porażką i wszyscy czujemy ogromny niedosyt – dodał.

– Nasza gra w obronie w pierwszej połowie wołała o pomstę do nieba. To nie jest to, czego oczekuję od naszych zawodników. Nie wiem czym to było spowodowane, że tyle bramek traciliśmy z centralnego sektora. Niewytłumaczalne, przy obronie 5-1. Szlifowaliśmy cały tydzień tę obronę i tylu błędów nie było przez cały tydzień, co dzisiaj w jednym meczu. Nie wiem, nie potrafię tego wytłumaczyć, czy to był jakiś paraliż, czy cokolwiek innego.

– Gratulacje dla zespołu z Kalisza. Uważam, że pomimo walki z obu stron, to wygrali zasłużenie. Sądzę, że byli lepsi o tą jedną bramkę od nas. Szkoda, gdzieś tam płacimy jeszcze za to wszystko, za błędy, które zdarzają nam się cały czas. To boli, ciężko coś więcej powiedzieć, sam w tym uczestniczyłem na boisku i pewnie popełniłem nie jeden błąd, który nie pomógł zespołowi – zakończył trener Rafał Gliński.

W najbliższej kolejce (sobota, godzina 15:00) Handball Stal Mielec zagra na wyjeździe z Chrobrym Głogów.

Więcej od Handball STAL