Historia meczów z Górnikiem, czyli „pełny budzik”, baraże i minuta do szczęścia

Jeśli chodzi o wyniki, to najnowszej historii z Górnikiem nie mamy korzystnej. Dość powiedzieć, że ostatnie zwycięstwo nad tym rywalem datowane jest na…jesień 2012 roku. Na szczęście w ostatnich latach były też spotkania, które mimo porażek, można wspominać naprawdę miło.

Sezon 2016/17 przyniósł w PGNiG Superlidze wiele zmian. Liga stała się zawodowa, nie było spadków, a dla uatrakcyjnienie rozgrywek drużyny podzielono na dwie grupy. Stal Mielec rywalizowała w Grupie Grantowej i szło jej na tyle przyzwoicie (5.miejsce), że awansowała do tzw. barażów o play-offy. Regulamin bowiem był wówczas taki, że pierwsze trzy drużyny z każdej z grup miały zapewniony udział w ćwierćfinałach, a drużyny z miejsc 4-5 grały ze sobą tzw. baraż.

Właśnie w ten sposób w połowie kwietnia 2017 roku spotkały się ze sobą Górnik Zabrze i Stal Mielec. Zdecydowanym faworytem był zespół z Dolnego Śląska, bo choć różnica w tabeli wynosiła tylko jedną pozycję, to punktowo mieliśmy już prawdziwą przepaść – Stal miała 18.oczek, a Górnik…39.

11 kwietnia 2017 roku w Mielcu tej różnicy widać jednak nie było. W pierwszy mecz barażowy mielczanie weszli bowiem znakomicie, do przerwy prowadząc 15:14. Kapitalne zawody rozgrywał Paweł Wilk (łącznie 10 bramek), który zdawał się być nie do powstrzymania dla obrońców przeciwnika. Sprawdzały się przedmeczowe słowa Tomasza Sondeja, który zapewniał, że jego podopieczni zagrają na „pełny budzik”.

W drugiej połowie nieco oddaliśmy inicjatywę. Górnik szybko wyrównał, później objął prowadzenie, ale w samej końcówce Stal znów ruszyła i na minutę przed końcem doprowadziła do remisu 27:27. Niestety ostatnia akcja należała do zabrzan – gola dającego im zwycięstwo zdobył Michał Adamuszek. W rewanżu Górnik był już zdecydowanie lepszy (34:27) i awansował do ćwierćfinałów.

Bardzo blisko było również w 2020 roku. W pierwszej kolejce sezonu 2020/21 Stal Mielec jechała do Zabrza i raczej mało kto spodziewał się, że będzie tak blisko zdobycia kompletu punktów. Na 90 sekund przed końcem był remis po 25.

– Górnik uratował zwycięstwo, gdy na minutę przed końcem chłodną głowę zachował Łukasz Gogola. W odpowiedzi Hubert Kornecki szukał podania do kołowego, ale znalazł ręce Michała Adamuszka. Kontra Gogoli rozstrzygnęła mecz – relacjonowały „Nowiny”.

Ostatecznie Górnik wygrał 27:25, ale Stal pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie. Być może na punkty przyjdzie czas w najbliższą niedzielę?

Początek meczu Górnik Zabrze – Handball Stal Mielec w niedzielę (13 marca) o godzinie 13:00. Transmisja w Emocje.TV.

Więcej od Handball STAL