Dawid Nilsson przed niedzielnym meczem: musimy uważać na nowych

Już w najbliższą niedzielę SPR Stal Mielec podejmie u siebie Grupę Azoty SPR Tarnów. Trener naszego zespołu podkreśla, że to może być bardzo wyrównane spotkanie.

Przypomnijmy, że mielczanie w pierwszej kolejce minimalnie przegrali z brązowym medalistą poprzedniego sezonu – Górnikiem Zabrze – zaś zespół z Tarnowa był wyraźnie słabszy do Azotów Puławy.

Nieznacznym faworytem meczu zdają się więc być zawodnicy SPR Stali, choć trener drużyny wcale tak tego nie odbiera. – Na pewno nie czujemy się faworytami. Moim zdaniem obie drużyny startują z tego samego pułapu, a zespół z Tarnowa ma wiele mocnych ogniw – podkreśla Dawid Nilsson.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Historia zatoczyła koło. W niedzielę zagramy z Grupą Azoty Tarnów

W przedmeczowej rozmowie zwraca uwagę na zmiany, które międzysezonami zaszły w Grupie Azoty Tarnów. – Przyszedł tam bardzo dobry trener – mój znajomy – Patrik Liljestrand. To znakomity trener, który sięgnął kilka lat temu po brązowy medal z Górnikiem Zabrze, a w poprzednich sezonach świetnie pracował w Kaliszu. Jestem przekonany, że w Tarnowie również bardzo dobrze poukłada zespół – analizuje trener SPR Stali Mielec.

– Szczególną uwagę na pewno zwrócimy tez na nowych zawodników tego zespołu. Kirył Kniaziew był wiodącą postacią Kalisza, teraz na pewno okaże się poważnym wzmocnieniem Tarnowa. To samo tyczy się Przemysława Mrozowicza. Na nich na pewno zwrócimy szczególną uwagę – dodaje Nilsson.

W przedsezonowym sparingu minimalnie lepsi byli goście z Tarnowa. W poprzednim sezonie w lidze w Tarnowie wygrali gospodarze, zaś w Mielcu to SPR Stal była lepsza i wygrała po rzutach karnych. Transmisję niedzielnego spotkania będzie można obejrzeć w emocje.tv.

Więcej od Handball STAL