Górnik z „Dziką kartą”, Stal zagra o Puchar PGNiG Superligi.

0
158

Stawką dwumeczu Stali z Górnikiem była „Dzika Karta” i mozliwość gry w play-offach. W pierwszym spotkaniu mielczanie niespodziewanie przez całe 60. minut walczyli z podopiecznymi Ryszarda Skutnika jak równy z równym i tylko nieco mniej szczęścia w końcówce zadecydowało, że to „Górnicy” wywieźli z Mielca jednobramkową zaliczkę.
Wielu liczyło na to, że w rewanżu „Biało-Niebieskich” stać na sprawienie sensacji, lecz niestety krótka ławka rezerwowych i trzeci mecz w przeciągu tygodnia dał się mocno we znaki i to Górnik zwyciężył 34:27, tym samym awansując do fazy play-off.

Już przed dwumeczem o „Dziką Kartę” Stal miała mocno okrojony skład, gdyż do zdrowia po kontuzjach nadal wracają Grzegorz Barnaś, Wiktor Kawka i Michał Wypych. W ostatnich dniach kontuzji nabawił się niestety również Łukasz Janyst, który nie wystąpił już w spotkaniu z Chrobrym.
Mimo to starcie w Mielcu było bardzo wyrównane, aczkolwiek mielecki obóz przypłacił to kolejnymi dwoma kontuzjami, gdyż w rewanżu z tego własnie powodu nie wystąpił Michał Krygowski i Marcin Basiak. Tym samym w protokole meczowym znalazło się 12. nazwisk podopiecznych Krzysztofa Lipki i Tomasza Sondeja, w tym dwóch bramkarzy. Sytuacja ekstremalna biorąc pod uwagę, że to trzeci mecz Stali w przeciągu siedmiu dni.

Początek spotkania był jednak niezwykle wyrównany, lecz z biegiem czasu gospodarze coraz wyraźniej naznaczali swoją przewagę. W szeregach Stali świetne spotkanie rozegrał Marcin Miedziński, który do siatki rywali trafił 8. razy i słusznie został wybrany graczem meczu. Niestety o ile „Miedzin” miał patent na Martina Galię, to ten miał sposób na całą Stal i podobnie jak to miało miejsce w pierwszym spotkaniu, tak i teraz zamurowywał on bramkę w najbardziej kluczowych momentach.

Tak było po przerwie kiedy to Stal przegrywając 16:11 w ekspresowym tempie zaczęła odrabiać straty. Wtedy jednak na drodze Rafała Krupy stanął niezawodny Czech.
Pomimo iż mecz trwał coraz dłużej, a Górnika przewaga wzrastała, Stal nie rezygnowała z walki i robiła co mogła. Pomimo porażki 34:27 „Czeczeńcy” dotrzymali słowa mówiąc, że będą walczyć dokąd starczy im sił, a walczyli do samego końca!

Podopieczni Ryszarda Skutnika okazali się lepsi w dwumeczu i z „Dziką Kartą” awansowali do fazy play-off, lecz Stal na pewno nie musi spuszczać głów, gdyż na tle rywala mającego 21. punktów więcej zaprezentowała się z bardzo dobrej strony!

Mielczanom pozostaje teraz rywalizacja w Pucharze PGNiG Superligi. Stal znalazła się w grupie SUZUKI z KPR Legionowo, Meblami Wójcik Elbląg, Zagłębiem Lubin, Piotrkowianinem oraz z przegranym meczu Chrobry – Pogoń. Wygrany z tejże grupy zagra w finale ze zwycięzcą grupy SELECT, gdzie znajdą się zespoły, które przegrają swoje mecze w ćwierćfinałach.

 

NMC Górnik Zabrze – SPR Stal Mielec 34:27 (16:11)

NMC Górnik: Galia, Kornecki – Niedośpiał 1, Daćko 4, Tomczak 6 (1/1), Kryński 1, Piątek 2, Sluijters 5, Buszkow 4, Tatarincew 5, Gliński 4 (3/3), Tokaj 2, Fąfara, Adamuszek, Pluczyk
Karne: 4/4
Kary: 10 min. (Niedośpiał, Buszkow, Tatarincew, Sluijters, Piątek – po 2 min.)

SPR Stal: Wiśniewski, Lipka – Wilk 4 (0/2), Krępa 3, Miedziński 8 (2/2), Kłoda 3, Kubisztal, Kyrylenko 3, Diemientjew 2, Chodara, Krupa 3
Karne: 2/4
Kary: 4 min. (Miedziński – 4 min.)