Handball Stal Mielec

Dobry mecz Stali w Zabrzu, lecz niestety bez punktów

Przed meczem zdawało się, że to Górnik jest faworytem środowego spotkania ze Stalą Mielec. Pierwsze minuty meczu nie zaprezentowały choć cienia przewagi gospodarzy. Dopiero po kwadransie zabrzanie zaczęli pracować na ostateczny wynik 27:21.

Mecz rozpoczął się od pierwszego podania wykonanego przez przed laty wybornego zawodnika zabrzańskiego zespołu, Engelberta Szolca, olimpijczyka z Monachium 1972. Pierwsze minuty należały jednak do mielczan. Zabrzanie jednak nieustannie gonili wynik i nie pozwolili Stali wyjść na prowadzenie większe niż jedną bramką. Przełamanie nastąpiło w 16. minucie, kiedy zabrzanom wreszcie udało się znaleźć sposób na Krzysztofa Lipkę. Stal jednak nie ustępowała i walczyła o jak najbardziej korzystny wynik do przerwy. Skończyło się na prowadzeniu gospodarzy 13:10.

W przerwie doszło do niecodziennej sytuacji, gdyż trenerzy „biało-niebieskich” pamiętając wcześniejsze mecze ligowe, a szczególnie ten z Gwardią, kiedy to zawodnicy po zejściu do szatni w drugiej połowie blokowali się postanowili, że…tym razem przerwę spędzą na parkiecie i to właśnie tam dostaną wszelkie wskazówki na drugą połowę.

Jak się okazało chyba podziałało, gdyż mimo, że Górnik przejął inicjatywę, to goście nie zanotowali podobnego przestoju jaki miał miejsce w poprzednich meczach. Zabrzanie jednak słyną z dobrych, drugich 30. minut i  nie inaczej było tym razem. Walcząca Stal jednak się nie poddawała i mimo przegranej 27:21 pozostawiła bo sobie dobre wrażenie, o czym na konferencji pomeczowej wspomniał Mariusz Jurasik – Gratulacje dla Stali, nie poddali się do 60. minuty. Nie zasłużyli na tak wysoki wymiar kary.

– To był dla nas bardzo trudny mecz, Górnik postawił nam wysoko poprzeczkę. Zaskoczył nas tym, czym nie powinien… bo wiedzieliśmy, co będą grali – wzdychał tuż po meczu Wiktor Kawka. – Zawsze w drugiej połowie następuje u nas dekoncentracja. Na pewno nie odstajemy fizycznie od innych, a wszystko tkwi w głowie.

Kolejny mecz zagramy w piątek (14 października) u siebie z KPR Legionowo i mamy nadzieję, że tym razem szczęście oraz punkty będą po naszej stronie!

 

Górnik Zabrze – SPR Stal Mielec 27:21 (13:10)

Górnik: Kornecki, Galia, Kicki – Niedośpiał 1, Daćko 3, Tomczak 5, Kryński 3, Gromyko, Sluijters 5, Buszkow 2, Gliński 6, Fąfara 1, Ścigaj, Adamuszek 1.
Karne: 3/5.
Kary: 6 min. (Sluijters, Buszkow, Gliński – po 2 min).

SPR Stal: Lipka – Wilk 3, Krępa 2, Wypych, Kłoda, Kubisztal 3, Kyrylenko 4, Dementev, Basiak 1, Kawka 5, Krygowski, Chodara 3, Krupa.
Karne: 3/3.
Kary: 10 min. (Krępa, Kłoda, Kyrylenko, Basiak, Kawka – po 2 min).

Sędziowie: Korneliusz Habierski, Grzegorz Skrobak (Głogów).

Widzów: 700.

Więcej od Handball STAL