Stal pragnie sprawić kolejną sensację!

Przed sezonem nawet największym optymistom nie przyszło na myśl, że Stal która miała walczyć o pozostanie w lidze zagra w Final Four Pucharu Polski. Życie i sport piszą jednak piękne scenariusze, a jeden z nich ziścił się na oczach sympatyków mieleckiego handballa, kiedy to „Czeczeńcy” wydarli Azotom Puławy awans po niesamowicie emocjonującym meczu w ćwierćfinale.

W kraju zostało odebrane to jako ogromna sensacja o której pisały najpopularniejsze serwisy sportowo-informacyjne, i nie ma co się dziwić, lecz patrząc przez pryzmat poprzednich lat śmiało można stwierdzić, że mielecka Stal to specjalista od sprawiania niespodzianek wtedy, kiedy nikt na nich nie stawia.

Zaczęło się w sezonie 2010/2011 kiedy to beniaminek z Mielca skazywany był na rychły spadek. Jak się okazało podopieczni Ryszarda Skutnika dzięki woli walki i determinacji stanęli przed wielką szansą zdobycia brązowego medalu. Wtedy jednak minimalnie lepsza okazała się drużyna MMTS-u Kwidzyn.

Sukces ten odebrany został jako jednorazowy zryw, aczkolwiek „biało-niebiescy” byli zupełnie innego zdania i udowodnili to już rok później zdobywając brązowy medal Mistrzostw Polski po zwycięstwie nad MMTS-em Kwidzyn, tym samym biorąc rewanż za niepowodzenie sprzed roku.

„Czeczeńcy” swój charakter na parkiecie pokazywali za każdym razem kiedy tylko wybiegali na boisko, lecz w 2014 roku miejsce miała kolejna sensacja.

Mieleckich szczypiornistów czekał ligowy mecz na wyjeździe z Orlen Wisłą Płock. Z góry skazywana na porażkę Stal ponownie jednak zaskoczyła remisując na hali wicemistrza Polski 25:25, a mogła nawet wygrać gdyby w ostatnich sekundach do bramki trafił Marek Szpera.

Wynik „poszedł w świat” i to dosłownie, gdyż o sukcesie mielczan pisały nawet zagraniczne media.

Obecny sezon od początku nie układał się jednak po myśli Stali. Szeregi zespołu opuścili kluczowi zawodnicy, a na domiar złego drużynę cały czas trapiły kontuzje. Konieczne było również opuszczenie „Hangar Areny” i przeniesienie się do sali gimnastycznej, lecz wtedy nikt jeszcze nie przypuszczał, że właśnie ten obiekt będzie świadkiem (cytując Polsat Sport) „sensacji w sali gimnastycznej”, gdyż 27 kwietnia właśnie tam doszło to kolejnej sensacji w wykonaniu Stali Mielec, która w dramatycznych okolicznościach pokonała trzecią drużynę ligi – Azoty Puławy i awansowała do Final Four Pucharu Polski!

Początek zmagań już w sobotę, a w półfinale zmierzymy z mistrzem naszego kraju – drużyną VIVE Tauron Kielce. W drugiej parze Wisła Płock zagra z Górnikiem Zabrze. Bez wątpienia faworytami do zwycięstwa są podopieczni Manolo Cadenasa i Tałanta Dujszebajewa, aczkolwiek sport lubi niespodzianki i nawet jeśli mielczanie nie awansują do finału, to postarają się sprawić niespodziankę w meczu o trzecie miejsce, bo skoro udawało im się zaskakiwać środowisko piki ręcznej tyle razy, to czemu by nie zrobić tego po raz kolejny?

 

Terminarz turnieju:

21.05.2016 (sobota)

15:00 VIVE Tauron Kielce – PGE Stal Mielec

17:30 Wisła Płock – Górnik Zabrze

22.05.2016 (niedziela)

15:00 mecz o trzecie miejsce

17:30 mecz o pierwsze miejsce (finał)

Zróbmy to razem!

Więcej od Handball STAL